Po wykładach z Mariuszem postanowiliśmy podjąć się kolejnego tematycznego „skoku w bok” i zgłębić tajniki malarstwa. Tym razem prowadzącą była artystka malarka – Olga Pęsiek, której nazwisko Michał z naszego zespołu nieustannie mylił z „Pęksiek”, na szczęście nie publicznie. Zaczęliśmy z dziesięciominutowym opóźnieniem, w celu ustawienia martwej natury w sposób odpowiadający estetycznym zmysłom wszystkich członków zespołu. Kiedy już otworzyliśmy salę dla uczestników, ci zasiedli przy stołach i po wysłuchaniu krótkiego wprowadzenia złapali za pędzle i pod czujnym okiem Olgi stworzyli takie dzieła, o których nie śniło się Leonardo Di Caprio czy Michałowi Aniołowi. Kupionej farby wystarczyło aż nadto, więc mamy zapas na następne warsztaty!

Olga Pęsiek z pracą jednego z uczestników

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *